Galeria: Globalna etyka – jaka jest, a jaka być powinna?
W środowe popołudnie, 12 maja, sympatycy Forum Gryf licznie przybyli na wykład kard. Javiera Lozano Barragána, Meksykanina, który od wielu lat – pomimo przejścia na emeryturę – ciągle pracuje w Watykanie. Jego rozważania na temat paradygmatów życia we współczesnym świecie zostały oparte na wiedzy filozoficznej, historycznej i teologicznej. Wykład pt. „Sekularyzacja i globalizacja – analiza naukowa, filozoficzna i teologiczna nad niektórymi zagadnieniami współczesnej Europy” został podzielony na dwie, komplementarne części, z których pierwsza stanowiła krytykę dwóch zazębiających się ze sobą zjawisk – globalizacji i bioetyki. Po przerwie kardynał zaprezentował podstawy wizji etyki, która ma prowadzić do kształtowania dobra w człowieku XXI wieku.
Wśród wielu interesujących wątków poruszonych przez kardynała w I części na uwagę zasługuje zwłaszcza przyjrzenie się paradygmatom współczesnego świata. Zasadnicze miejsce zajmuje ten, który kardynał określił mianem „paradygmatu ONZ”. Jest on osadzony na dwóch fundamentach: sekularyzmie i bioetyce. Wedle kardynała Barragána sekularyzm polega na traktowaniu zagadnień dotyczących teologii jako niewiarygodnych i niepotrzebnych, a swoją wizję rozwoju człowieka opiera wyłącznie na gromadzeniu środków materialnych. Co więcej, sekularyzm staje się „kodem obowiązku”, celem samym w sobie.
Elementem współwystępującym wraz z sekularyzmem jest bioetyka. kardynał Barragán twierdzi, że dzisiaj opiera się ona na 3 zasadach: sprawiedliwości, autonomii oraz dobroczynności. Są one jednak oderwane od klasycznego rozumienia etyki. W nowej etyce współczesnego świata zwraca się bowiem uwagę na prawa człowieka, ochronę mniejszości, demokrację czy pokój, ale w oderwaniu od zasad moralnych, które ukształtowane zostały przez systemy religijne. Bioetyka co prawda sięga do nowej duchowości ale polega ona na wybiórczym traktowaniu wielorakich elementów z różnych religii.
Według meksykańskiego kardynała obecnie jesteśmy także świadkami pojawienia się nowego rodzaju świętości, którą można określić mianem „świętości ekologicznej”. To ona powoduje, że człowiek powoli staje się niewolnikiem natury. Innymi słowy człowiek kreuje nowe bóstwo – Gaję – któremu potem bezwolnie podporządkowuje się. W konsekwencji za nowe wartości uznaje się ochronę środowiska, globalne zapewnienie dobrobytu materialnego i dążenie do nieustannego podnoszenia jakości życia. Chrześcijańska koncepcja jednego Boga w trzech Osobach zostaje stopniowo zastępowana przez nowy trynitaryzm, w którym bogiem jest Biały Dom, synem – CNN, a duchem – konsumpcjonizm. Zdolności konsumpcyjne człowieka stają się wyznacznikiem miary jego istnienia. Trawestując znane stwierdzenie Kartezjusza, kardynał Barragán taką postawę obrazowo ujął w słowach: „konsumuję więc jestem”. Zarazem jednak zauważył, że postawa ta prowadzi do legalizacji takich zjawisk jak aborcja czy eutanazja. Nowe życie, czy zbyt długo trwające życie, zaczyna bowiem przeszkadzać w dążeniu do niezaspokajanego nigdy dążenia do ciągłego pogłębiania własnego konsumpcjonizmu.
![]()
Główną płaszczyzną interpretacji świata staje się nauka, a religia zostaje sprowadzona do magii i zabobonów. Jednocześnie w obowiązującym paradygmacie pojawiają się antywartości. Najważniejszą jest negacja religii, a co za tym idzie deprecjacja rodzin i ukrywanie śmierci. Według kardynała Barragána korzeni takiego podejścia do sfery życia można doszukiwać się w myśli wielu filozofów. Zebrani słuchacze mogli w tej części wystąpienia kardynała wysłuchać dogłębnej analizy różnych podejść filozoficznych – od Starożytności, aż do czasów nam współczesnych.
O ile pierwsza połowa prelekcji stanowiła krytyczne zarysowanie niepokojących tendencji we współczesnym świecie, to w drugiej części swojego wykładu kardynał Javier Lozano Barragán pokazał pozytywne wartości, które powinny stanowić fundament rozwoju społecznego. Kardynał tę część swojego wywodu zaczął od prześledzenia uniwersalnych wartości, na które zwracali uwagę filozofowie w różnych okresach historycznych, a które to stały się podstawą cywilizacji europejskiej. Dużo miejsca poświęcił pojęciu etyki, którą określił jako sposób tworzenia człowieka, czyli swoistą drogę, której celem jest ukształtowanie dobrego człowieka. Bo to co buduje człowieczeństwo jest obiektywnie dobre, a to co niszczy je – ma charakter obiektywnie zły. Zdaniem kardynała dla pojęcia tak rozumianej etyki, konieczne jest nawiązanie do prawa naturalnego i prawa wiecznego, o którym pisał św. Tomasz z Akwinu.
Etyka rozumiana pozytywnie winna zatem być powiązana z rozwojem człowieka, nie może być oderwana od prawa naturalnego, a jej podstawowym zadaniem jest budowanie w człowieku tego co dobre, czyli tego co prowadzi do wzbogacenia jego osobowości. W etycznym rozwoju człowieka konieczne jest zatem akcentowanie nieustannego tworzenia człowieczeństwa. Powierzone nam życie z kolei jest tylko jego administrowaniem – nie można go więc marnować, ale zarazem człowiek nie powinien czuć się jego panem, skoro ma nim tylko administrować. Kardynał Barragán mocno podkreślił, że w rozwoju człowieka ważną rolę odgrywa małżeństwo, które jako związek kobiety i mężczyzny ma największą możliwość osiągnięcia największej efektywności we wspomnianym administrowaniu życiem. Celem życia musi być godność człowieka, ponieważ nie ma wolności bez odpowiedzialności. Według kardynała Barragána trzeba także wzmagać wartość, jaką stanowi solidarność międzyludzka. Zarazem nie można oderwać człowieka od cierpienia, ponieważ jest ono nieuniknione i posiada swój sens, tak jak sens miał krzyż prowadzący do Zmartwychwstania.
Konkludując, kardynał zauważył, że oczywiście wspomniane w pierwszej części zasady obowiązujące w dzisiejszym świecie – autonomia, dobroć i sprawiedliwość – mogą mięć pozytywny charakter, ale pod warunkiem, że będą posiadały głębsze odniesienia do godności człowieka, rodziny i świętości. Te trzy elementy kardynał Barragán uznał za najistotniejsze w budowaniu współczesnej, globalnej etyki.
dr Maciej Drzonek